Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hopper Edward. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hopper Edward. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 grudnia 2015

Edward Hopper


Realizm amerykański

Malarstwo smutne, samotne, zdominowane przez architekturę - budynki, wnętrza. Samotność podkreślają miejsca z obrazów - pokoje hotelowe, puste przedziały w pociągach, ponure kawiarnie, brak kontaktu wzrokowego między bohaterami.
  


 
Nocni włóczędzy

Malarstwo czasu wielkiego kryzysu. Uderzyło w najczulsze struny amerykanów a Hopper został doceniony w czasach tworzenia.

Najbardziej wymowny dla mnie jest jego Pokój hotelowy


Hopper żył długo, bo około 85 lat. Miał żonę, która go ponoć lubiła zdradzić, jednak mówiło się, że to zgodne i dobre małżeństwo. Że się kochają. Rozumieją. Czy to był "koszt" jaki ponosił Hopper w zamian za życie z ukochaną? Czy faktycznie "zgadzał się" na jej skoki w bok? Myślę, że wcale nie było tak różowo. No bo skądś musi wynikać temat jego obrazów. To głównie samotność, brak relacji między ludźmi, jakaś taka rezygnacja...może wcale nie był szczęśliwy. Tylko nie zapił się jak inni artyści?


A może było zupełnie odwrotnie. Może jemu pasowało życie bez konfliktów, bo był samotnikiem i tworzył całe życie tylko dla siebie...A może tworzył tylko na sprzedaż?

Zastanawiam się, bo wierzę w to, że życie artysty, jego doświadczenia i kondycja psychiczna ma odzwierciedlenie w jego sztuce. Jestem przeciwna tworzeniu dla celów komercyjnych, materialnych. Nie wierzę w taką sztukę.

Jeśli więc Hopper był artystą malarzem, którego obrazy są wynikiem przeżywanych przez niego emocji - również jego własnych, to myślę, że nie był zbyt szczęśliwym człowiekiem.

 
OKNO





Ten obraz nosi tytuł "Excursion into philosophy". Strasznie zrezygnowany jest ten mężczyzna. Co tam leży na tym łóżku? To w ogóle jak nie łóżko jest! Takie kanciaste, równiutkie! Jak katafalk! I co to jest? Książka? A może to notes? Może zadzwonił już do wszystkich swoich znajomych i nikt mu nie pomoże, nikt nie chce go znać. A ta kobieta? Czy to prostytutka? On siedzi ubrany ale ona ma nagie ciało. Więc spali ze sobą ale on potem się ubrał. A może ubrał się i siedzi już tak całą noc. Mimo iż za oknem mamy piękny dzień to dla niego jest to najgorszy dzień w życiu. Ja widzę to tak, że on sobie teraz myśli Jak nic nie wymyślę, to skończę z tym.  Rezygnacja, pustka, załamanie...a za oknem piękny dzień. Piękny?

Tutaj podobna scena















Jak ten facet tam leży?! Czy on nie żyje?? Czy on płacze w poduszkę?! A ona - zupełnie w innym świecie! Zupełnie z nim niezwiązana jakby. Ale on nagi leży! Musi być między nimi COŚ. Ale zero jakiegoś kontaktu, relacji - nie ma NIC. Ona jest gdzie indziej. Co tam się stało? I dookoła okna. I dzień. I zielono nawet tam...

Jakie znaczenie przypisywał Hopper swoim oknom? Czy one były jak wrota do innego świata? Lepszego? A może wrota do tego co ostateczne? A może to okna nadziei?














 
O ile jeszcze kobieta z pierwszego obrazu czeka na kogoś. Bo to oczywiste - jest ładnie ubrana, siedzi w jakimś holu hotelowym...no ale jest pusto. Jakoś nie widać żeby miała się doczekać...ja myślę, że nikt się nie zjawi. To nie będzie udany dzień. Za tym oknem nic nie czeka.
A kolejne kobiety? Jak patrzę na nie to czuję niepokój. Same, nagie, w obcych hotelowych pokojach. Też patrzą w okno. Z nadzieją? Żegnają się? Co stanie się zaraz?

Okno - za oknem ładny dzień. Symbol, który zdawałoby się tak pozytywnie i świeżo powinien być traktowany. Mówić jasno - zobacz, jest ślicznie. Nie trać nadziei!. Moim zdaniem Hopper poprzez jakieś mistrzowskie zniekształcenie, przez wyolbrzymienie tego symbolu, zupełnie zmienił jego znaczenie! Okna Hoppera to jak oczy czarnej dziury! Przerażają i nasuwają jedynie skojarzenia o ostateczności.

I jeden z moich ulubionych obrazów na koniec "Pokój w Nowym Jorku"














 
...Tak nam kiedyś było dobrze. Tak bardzo się kochaliśmy. Cóż mamy teraz? Cóż nam pozostało?...

Po ciężkim dniu w pracy on chce spokojnie poczytać gazetę ale ona nie przestaje plumkać w pianino. Jak jakaś natrętna osa. No bo zobacz, ona nie gra - ona plumka jednym palcem...znudzona, bo znowu ze sobą nie rozmawiają. Choć minął cały dzień. Nie mają sobie nic do powiedzenia. I teraz czekają aż w końcu wybije 19:30 i pójdą razem na wspólny obiad. Ona się tak ładnie ubrała. Może pójdą nawet do teatru? Tylko co z tego - skoro i tak nie porozmawiają. Między nimi już wszystko zgasło. Ona ma pretensje, że on się nią nie interesuje. On ma już dość jej natręctwa....zaglądamy przez okno - a tam samotność, odtrącenie, pustka, NIC...Czy właśnie to Hopper pokazuje przez swoje okna? 

czwartek, 9 października 2014

EDWARD HOPPER

MISTRZ NIECODZIENNOŚCI


urodzony 22 lipca 1882 w Nyack w stanie Nowy Jork – zmarł 15 maja 1967 w Nowym Jorku; malarz, grafik i ilustrator, jeden z najważniejszych artystów XX-wiecznych w Stanach Zjednoczonych.

Edward Hopper przyszedł na świat w amerykańskiej rodzinie holenderskiego pochodzenia. Ojciec uzyskiwał niezłe dochody z handlu, co pozwalało Hopperom zaliczać się do amerykańskiej klasy średniej. W latach 1899–1900 Edward kształcił się w Correspondance School of Illustraiting w Nowym Jorku, następnie (1900–1906) uczęszczał do New York School of Art. Od 1905 roku pracował w agencji reklamowej, jednak już w kolejnym roku trzykrotnie udawał się w podróż do Europy. Najwięcej czasu spędził wówczas w Paryżu, samodzielnie studiując malarstwo.

W 1908 r. osiedlił się w Nowym Jorku. Miał pracownię przy Washington Square North 3, tam malował aż przez całe życie, przez ponad pięćdziesiąt lat. Miesiące letnie spędzał w South Truro na półwyspie Cape Cod. W 1930 r. kupił tam działkę i wybudował dom z pracownią.

Po raz pierwszy uczestniczył w wystawie w nowojorskim Harmonie Club. W 1913 r. wziął udział w znaczącej wystawie sztuki nowoczesnej Armory Show, prezentując obraz pt. Żeglowanie. W kilku kolejnych latach tworzył niewiele, intensywnie zajął się malarstwem na początku lat dwudziestych. Jego pierwsza wystawa indywidualna miała miejsce w 1922 roku, w Whitney Studio Club. Rok później zaprezentował sześć akwarel w Brooklyn Museum.

W 1924 r. ożenił się z malarką Josephine Nivison. Byli przeciwieństwami: Hopper był zamkniętym w sobie, nieśmiałym konserwatystą, a jego żona – osobą otwartą, towarzyską, o liberalnych poglądach. W kolejnych latach artysta wiódł spokojne życie, na co pozwalało zainteresowanie jego pracami ze strony kolekcjonerów. Ceny za obrazy Hoppera rosły, i nie zaszkodził im nawet wielki kryzys – w latach 30. amerykańskie muzea płaciły za nie tysiące dolarów.

W 1933 roku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku zorganizowało pierwszą wystawę retrospektywną Hoppera. W latach 30. i na początku lat 40. artysta malował dużo, pod koniec lat 40. tworzył mniej, głównie z powodów zdrowotnych. W latach 50. i 60. powstało jeszcze wiele znaczących prac.

Zmarł w swoim nowojorskim studio, w 1967 roku. 





TWÓRCZOŚĆ

Hopper darzył ogromnym szacunkiem kulturę europejską. Był wielbicielem poezji Johanna Wolfganga Goethego, Charlesa Baudelaire'a i Paula Verlaine'a, podczas podróży po Europie zafascynowało go malarstwo Rembrandta, Gustawa Courbeta i zwłaszcza Edgara Degasa, który miał największy wpływ na jego sztukę. Hoppera nie interesowały eksperymenty kubistyczne czy abstrakcjonistyczne. Początkowo próbował malować plenerowe obrazy w duchu impresjonizmu (krajobrazy wiejskie oraz nadmorskie), ale zarzucił ten kierunek i skupił się na realizmie. 



Od lat 20. dominującym tematem twórczości Hoppera było współczesne amerykańskie miasto i jego mieszkańcy: przedstawiciele klasy średniej, urzędnicy i sekretarki, klienci sklepów i barów, dojrzałe kobiety w pokojach hotelowych. W swych obrazach ukazywał typowy, pozbawiony charakteru i przygnębiający pejzaż miejski, z biurami, stacjami benzynowymi, kinami, zimnymi wnętrzami tanich hoteli i moteli. Na tym tle przedstawiał ludzi – zagubionych, samotnych i obojętnych wobec siebie. Charakterystyczne dla stylu Hoppera są obrazy Soir Bleu (1914), Dom przy torach kolejowych (1925), Automat (1927), Wczesny niedzielny poranek (1930), Pokój w Nowym Jorku (1932), Biuro w nocy (1940), Nocne jastrzębie (Nighthawks, 1942), Poranne słońce (1952) czy Nowojorskie biuro (1962). 





Wewnętrzne wyciszenie, lakoniczność motywów i sugestywność wizji przy jednoczesnej oszczędności środków wyrazu sprawiają, że przedstawiani przez Hoppera ludzie i rzeczy zdają się istnieć poza realnym czasem i przestrzenią, co nadaje jego obrazom niemal metafizyczny charakter. Austriacki pisarz Peter Handke łączył jego pejzaże z metafizycznymi pustymi placami Chirico[1] i opustoszałymi miejskimi dżunglami w poświacie księżyca stworzonymi przez Maxa Ernsta[2] oraz z obrazem Królestwo świateł II René Magritte'a.

Za życia Hopper protestował przeciwko przyporządkowywaniu go do nurtów narodowego i sentymentalnego, obecnych w sztuce amerykańskiej w latach 30., w dobie kryzysu ekonomicznego. "Ja reprezentuję tylko siebie samego"[3] – mówił. 



WPŁYW

Malarstwo Hoppera silnie oddziaływało i nadal oddziałuje na kulturę, nie tylko amerykańską. Zostało przyswojone przez popkulturę w Stanach Zjednoczonych – reprodukcje obrazów trafiły np. na pocztówki.
Soir Bleu, 1914

Do fascynacji jego twórczością przyznawali się tak różni malarze jak Willem de Kooning czy Mark Rothko. Obrazy Hoppera wielokrotnie pojawiały się jako element scenografii lub inspiracja dla planów filmowych w amerykańskim kinie (m.in. Psychoza Alfreda Hitchcocka, Niebiańskie dni Terrence'a Malicka, Koniec przemocy Wima Wendersa, Droga do Zatracenia Sama Mendesa, filmy Jima Jarmuscha). Malarz inspirował również polskiego reżysera Andrzeja Wajdę, który cenił go za stworzenie "przejmujących obrazów samotności"[4]. Świadectwem tego wpływu jest dekoracja pokoju hotelowego w jednej ze scen w filmie Tatarak (autorem scenografii jest Magda Dipont).

Hopper inspirował również fotografików (Jeff Wall) i... muzyków: Toma Waitsa (album Nighthawks at the Diner) czy polskiego kompozytora Pawła Szymańskiego (utwór Compartment 2, Car 7 na skrzypce, altówkę, wiolonczelę i wibrafon).



ZBIORY

Większość prac Edwarda Hoppera znajduje się w posiadaniu muzeów nowojorskich, przede wszystkim Whitney Museum of American Art, które otrzymało ogromny zbiór w spadku po śmierci artysty. Ciekawe kolekcje posiadają także Museum of Modern Art, Brooklyn Museum i Metropolitan Museum of Art oraz chicagowski Art Institute.


Prace artysty rzadko są wypożyczane poza Stany Zjednoczone, dlatego każda europejska wystawa jest ważnym wydarzeniem.
ŹRÓDŁO
 
_______________

GALERIE OBRAZÓW EDWARDA HOPPERA
.