czwartek, 14 kwietnia 2016

Tam Austria


Zakochałam się w jego malarstwie. Uwodzi klimatem i nastrojowością. Macierzyństwem. Cudem macierzyństwa. Delikatne, pastelowe barwy, smutek tropików... Nie umiem znaleźć odpowiedniego słowa na określenie gatunku, rodzaju sztuki uprawianego przez współcześnie żyjącego, filipińskiego malarza. Prymitywista? Nie! Przedstawiciel sztuki naiwnej, jak Ociepka, Celnik Rousseau, Nikifor Krynicki? Też nie. Lokuję jego sztukę pomiędzy twórczością Paula Gauguin a Diego Rivery i D. A. Siqueirosa. Sama nie wiem.